WOSR zakończył obrady. Rok pracy tego nieformalnego ciała uważamy za niezwykle cenne doświadczenie, pierwszą rzeczową dyskusję pomiędzy Urzędem Miasta a branżą outdoorową, na temat zasad funkcjonowania reklamy w stolicy. I natychmiast wybuchła afera - Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej wydała ostre w tonie oświadczenie, negujące sens tego całego wysiłku i jakichkolwiek dalszych prac. Jednym z głównych powodów takiego stanowiska, wskazywanych w tym piśmie, był fakt sprzeczności pomiędzy intencjami urzędników ratusza, deklarowanymi podczas obrad WOSR, a konkretnymi decyzjami, dotyczącymi zasad funkcjonowania reklam w mieście, podejmowanymi przez nich w tym samym czasie.
Istotnie, nam podczas tych obrad również często wydawało się, że słowa sobie, a życie sobie. Siedzimy i rozmawiamy o architekturze chmur, kształcie możliwych, przyszłych rozwiązań prawnych, a gdzieś tam w zaciszach gabinetów toczy się realpolitik, której efekty objawiają się w formie niespodziewanej zmiany stawek opłat, czy nakazu usuwania reklam z jakiegoś obszaru. Gdybyśmy byli na miejscu przedstawicieli branży reklamowej, pewnie również odczuwalibyśmy oburzenie. Niemniej, nie oceniamy obrad WOSR jako “zasłony dymnej”, która miała uśpić czujność branży. To raczej Urząd Miasta nie ma jakiejkolwiek spójnej polityki wobec problemu reklam, poszczególne biura podejmują decyzje niezależnie, a przepływ informacji kuleje.
Również branża outdoorowa traktowała WOSR jako miejsce, gdzie uda jej się załatwić kilka konkretnych spraw, jak na przykład problem przetargu na reklamy na przystankach, czy odwołanie decyzji o usunięciu reklam z pasa drogi, co się nie udało, powodując zrozumiałą frustrację. WOSR nie był jednak stołem negocjacyjnym, gdzie miały zostać załatwione konkretne biznesy, a panelem dyskusyjny, gdzie miał zostać wypracowany kompromis w sprawie przyszłych rozwiązań prawnych. Tę funkcję WOSR spełnił w stu procentach i dlatego cały ten wysiłek naprawdę miał sens.

Recent Comments
Nie poddawajcie się! Jesteście potrzebni Polsce. Wyślę wójt...
jest odpowiedź? termin minął już dawno......
Moj komentarz nie jest na powyzszy temat, chcialam jedynie w...
Tragedia! Zamiast co raz lepiej jest co raz gorzej :(...
Nigdy nie wierzyłam tym urzędnikom!!!!!...