MINISTERSTWO KULTURY

grudzień 4th, 2009 |

Zostaliśmy zaproszeni przez Ministra Kultury, p. Bogdana Zdrojewskiego. Wspólnie z prezesem SARP-u, p. Jerzym Grochulskim, rozmawialiśmy o stanie przestrzeni publicznej, jako aspekcie kultury narodowej. Minister poparł nasze dążenia i wyraził chęć osobistego zaangażowania w toczącą się dyskusję o kształcie przyszłych rozwiązań prawnych. Bardzo dziękujemy za miłe przyjęcie i wsparcie.

mk_2009.jpg


SPOTKANIE ZE STUDENTAMI

grudzień 4th, 2009 |

Na zaproszenie warszawskiej Wyższej Szkoły Promocji, wygłosiliśmy wykład o zasadach funkcjonowania rynku outdooru w Polsce. Większość słuchaczy była zaskoczona realiami tej branży. Dziękujemy za miłe przyjęcie.

wsp_2009w.jpg

WARSZAWSKI OKRĄGŁY STÓŁ REKLAMOWY

grudzień 4th, 2009 |

WOSR zakończył obrady. Rok pracy tego nieformalnego ciała uważamy za niezwykle cenne doświadczenie, pierwszą rzeczową dyskusję pomiędzy Urzędem Miasta a branżą outdoorową, na temat zasad funkcjonowania reklamy w stolicy. I natychmiast wybuchła afera - Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej wydała ostre w tonie oświadczenie, negujące sens tego całego wysiłku i jakichkolwiek dalszych prac. Jednym z głównych powodów takiego stanowiska, wskazywanych w tym piśmie, był fakt sprzeczności pomiędzy intencjami urzędników ratusza, deklarowanymi podczas obrad WOSR, a konkretnymi decyzjami, dotyczącymi zasad funkcjonowania reklam w mieście, podejmowanymi przez nich w tym samym czasie.

Istotnie, nam podczas tych obrad również często wydawało się, że słowa sobie, a życie sobie.  Siedzimy i rozmawiamy o architekturze chmur, kształcie możliwych, przyszłych rozwiązań prawnych, a gdzieś tam w zaciszach gabinetów toczy się realpolitik, której efekty objawiają się w formie niespodziewanej zmiany stawek opłat, czy nakazu usuwania reklam z jakiegoś obszaru. Gdybyśmy byli na miejscu przedstawicieli branży reklamowej, pewnie również odczuwalibyśmy oburzenie. Niemniej, nie oceniamy obrad WOSR jako “zasłony dymnej”, która miała uśpić czujność branży. To raczej Urząd Miasta nie ma jakiejkolwiek spójnej polityki wobec problemu reklam, poszczególne biura podejmują decyzje niezależnie, a przepływ informacji kuleje.

Również branża outdoorowa traktowała WOSR jako miejsce, gdzie uda jej się załatwić kilka konkretnych spraw, jak na przykład problem przetargu na reklamy na przystankach, czy odwołanie decyzji o usunięciu reklam z pasa drogi, co się nie udało, powodując zrozumiałą frustrację. WOSR nie był jednak stołem negocjacyjnym, gdzie miały zostać załatwione konkretne biznesy, a panelem dyskusyjny, gdzie miał zostać wypracowany kompromis w sprawie przyszłych rozwiązań prawnych. Tę funkcję WOSR spełnił w stu procentach i dlatego cały ten wysiłek naprawdę miał sens.

okragly-stol-reklamowy.jpg

MEDIALNE ECHA

listopad 3rd, 2009 |

Medialne echo po premierze albumu:

- Radio Euro

Dystrybucja albumu POLSKI OUTDOOR

listopad 2nd, 2009 |

polski-outdoor.jpg

O albumie czytaj w Gazecie Wyborczej z dn. 02.11.2009 na str. 12., oraz TUTAJ.

Sprzedaż bezpośrednia: klucze@wydawnictwoklucze.pl

CENA: 79 ZŁ + KOSZT PRZESYŁKI

Po 21.11. album dostępny będzie w sieci salonów EMPIK.

CENA: 139,90

W sprawie dystrybucji bezpłatnej prosimy o zapytania na adres: miastomoje@gmail.com

Album bezpłatnie otrzymają posłowie niektórych komisji sejmowych i senackich, członkowie rządu, wybrani urzędnicy ministerstw Kultury i Infrastruktury, prezydenci i burmistrzowie wybranych miast i gmin, przedstawiciele kluczowych mediów, osoby budujące opinię społeczną, przedstawiciele branży reklamowej i outdoorowej, wybrani managerowie z firm - największych polskich reklamodawców.

POLSKI OUTDOOR_2

W praktyce oznacza to sporo pracy.  Staramy się, aby każdy egzemplarz zawierał odręczną dedykację autorów albumu dla osoby, do której jest skierowany. To nie jest anonimowa ulotka. To nasza osobista prośba do konkretnych osób, aby każda w miarę swoich możliwości wpłynęła na poprawę stanu polskiej przestrzeni publicznej. Dziennikarze - by zwrócili na to uwagę. Managerowie - by zastanowili się nad sensownością budżetów kampanii reklamowych.  Ludzie outdooru i reklamy - że po prostu odpowiadają za stan przestrzeni publicznej w Polsce.   I wreszcie politycy - by w oparciu o wiedzę architektów, urbanistów, ludzi sztuki i praktyków rynku reklamy- ustanowili mądre prawo. Polska zasługuje na coś lepszego, niż to, co pokazaliśmy w albumie.

PO PREMIERZE

październik 30th, 2009 |

Było wspaniale, chyba zaskoczyliśmy tym, co pokazaliśmy, była krótka prezentacja, kwiaty, owoce, ptasie mleczko, dużo multimediów i… pokaz mody firmy HO-LO, która ma ciekawą propozycję, co zrobić z niechcianymi reklamami. Publiczność dopisała, dziękujemy wszystkim, którzy poświęcili nam swój czas. Fotoreportaż z premiery zobacz TUTAJ.
sukces_www.jpg

list_mk.jpg

PREMIERA ALBUMU

październik 28th, 2009 |

Premiera albumu POLSKI OUTDOOR Elżbiety Dymnej i Marcina Rutkiewicza odbędzie się w dn. 29.10.2009. (czwartek) o godzinie 20.30, w pawilonie wystawowym  Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) w Warszawie, przy ul. Foksal 2.

ZAPRASZAMY!

Kolejne instytucje popierają naszą inicjatywę

październik 19th, 2009 |

Podczas IV Kongresu Obywatelskiego, na którym w ub. sobotę przedstawialiśmy naszą prezentację, doszło do bardzo ważnego i miłego dla nas wydarzenia. Dwie kolejne instytucje poparły oficjalnie nasze dążenia i postulaty. W imieniu Związku Miast Polskich uczynił to jego prezes, prezydent Poznania, p. Ryszard Grobelny. W imieniu Małopolskiego Instytutu Kultury - p. dyr. Joanna Orlik. Dziękujemy.

zmp.jpg

logo.gif

KONGRES OBYWATELSKI

październik 18th, 2009 |

Kolejny weekend poświęcony na zbożne dzieło :-)

Jako paneliści, wzięliśmy udział w pracach Kongresu Obywatelskiego, zorganizowanego na SGH przez Polskiego Forum Obywatelskie. Ponad 1000 osób zastanawiało się nad perspektywami rozwoju kraju. Przedstawiliśmy prezentację problemu reklam w przestrzeni publicznej na panelu “Kultura przestrzeni wobec presji rynku”. Obok Marcina Rutkiewicza z naszego stowarzyszenia, w dyskusji udział wzięli p. Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, p. Olgierd Dziekoński, minister infrastruktury, p. Marcin Skrzypek z TNN Brama Grodzka (Lublin), p. dyrektor  Joanna Orlik z Małopolskiego Instytutu Kultury, oraz organizator panelu, p.Witold Radwański, prezes zarządu Krokus Private Equity.

Z satysfakcją odnotowujemy powolną zmianę poglądów Ministerstwa Infrastruktury na interesujące nas zagadnienie i pierwsze jaskółki wskazujące na możliwość rozpoczęcia prac nad nowymi rozwiązaniami prawnymi, pozwalającymi na regulację rynku reklamy zewnętrznej.

01.jpg

02.jpg

03.jpg

KONFERENCJA NA ASP

październik 18th, 2009 |

W dn. 13.10. wzięliśmy udział w całodziennej konferencji naukowej na ASP, poświęconej street artowi. W części dotyczącej przenikania się street artu i reklamy, a zwłaszcza zawłaszczania technik street artowych przez reklamę, doszło do dość ostrej wymiany zdań pomiędzy naszymi przedstawicielami a reprezentantami świata reklamy. Polecamy artykuł Dariusza Bartoszewicza z Gazety Wyborczej na ten temat:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7142240,_To_jest_sztuka__To_jest_wandalizm_.html

Oto fragmenty dyskusji:

“Gorsze szkody zbuntowanym twórcom działającym w przestrzeni miasta przynosi świat reklamy, który z chęcią stosuje podobne chwyty. - Street art i reklama bardzo się lubią i wzajemnie uzupełniają, pasują do siebie, przenikają się. Uznawanie street artu za sztukę anarchistyczną jest błędem. Street art już jest skomercjalizowany - przekonywał Sławomir Wojtkowski z Warszawskiej Szkoły Reklamy.

Wyświetlał na ekranie vlepki, murale, graffiti reklamujące np. napoje gazowane. - Różnimy się tym, że mamy większy budżet i dodajemy logo. Malowane szablony na chodnikach, marketing partyzancki i wirusowy też się dobrze sprawdza - przekonywał.

- To reklama nielegalna. Te napisy z szablonów KLM, MD, 36,6, Heya, które potem tak trudno usunąć z chodników - protestowała Elżbieta Dymna ze stowarzyszenia MiastoMojeAwNim.pl.

- W świetle polskiego prawa i luk w nim to działanie legalne - bronił się Wojtkowski.

- Nieprawda! Przestrzeń publiczna nie jest niczyja, ma gospodarza. Reklamę na chodniku można umieścić tylko za zgodą zarządcy pasa drogi. A gdyby przy okazji takiego “guerilla marketingu” ktoś mazał nam po samochodzie? Albo po torbach i ubraniach? - irytował się Tomasz Gamdzyk z miejskiego wydziału estetyki.”

1.jpg