KONSULTACJE SPOŁECZNE W MINISTERSTWIE INFRASTRUKTURY
marzec 12th, 2010 |Dziś odbyło się wielogodzinne spotkanie organizacji pozarządowych z Ministrem Dziekońskim na temat nowej Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wiele zostało powiedziane, wiele wytłumaczone. My tym razem nie zabraliśmy głosu. Spektrum poruszanych spraw było tak szerokie i tak odległe od naszych celów statutowych, że nie nie było potrzeby aktywnego udziału w tej dyskusji. Niemniej jednak, było to bardzo interesujące i pouczające spotkanie, pokazujące skalę i komplikację tego tematu.
TVN Warszawa i Życia Warszawy o videobillbordach
marzec 12th, 2010 |
Zostaliśmy zaproszeni do dyskusji o videobillbordach przez TVN Warszawa. Podsumowując - jesteśmy ZA videobillboradmi, ale pod określonymi warunkami (wpisy poniżej). Czego nie zdążyłam powiedzieć - być może warto było by rozważyć koncepcje stworzenia Warszawskiego “Time Square”, tak aby nadmiar reklamy nie rozchodził się po całym mieście.
W Życiu Warszawy jest dziś artykuł pt. “Dzika telewizja przy ulicy”. Mowa o videobillbordach, które mnożą się w zaskakującym tempie. Po raz kolejny dziękujemy Panu Tomaszowi Gamdzykowi, który podziela nasze zdanie o konieczności zmiany prawa, oraz Panu Burmistrzowi Bemowa za danie dobrego przykładu. W ŻW czytamy:
– Taka tablica odciąga uwagę, a czasem wręcz oślepia kierowców – mówi Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich. – Od właściciela telebimu w al. Krakowskiej żądaliśmy zmniejszenia jasności. Interweniował też nadzór budowlany.
– W USA obowiązują restrykcyjne przepisy, które określają dopuszczalną jasność telebimu i częstotliwość zmieniania się treści ruchomych. Nie ma zgody na emisję filmów przy ruchliwych drogach – twierdzi Elżbieta Dymna ze stowarzyszenia Miasto Moje A w Nim.
(..) Zmniejszyliśmy jasność ekranu z 50 proc. do zaledwie 5 proc. Ograniczyliśmy też do minimum liczbę prezentowanych animacji – mówi burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski. Czy będą naśladowcy?
Dlaczego jednak niebezpieczne ekrany giganty wyrastają bezkarnie przy zakorkowanych ulicach?
– Od 2008 r. nie wydaliśmy zgody na żadną reklamę w tzw. pasie drogi. Ale właściciele telebimów ustawiają je na prywatnych gruntach – twierdzi Sobieraj.
W teorii inwestor ma obowiązek zgłaszania miejskim służbom zamiaru ustawienia telebimu też na terenie prywatnym. Ale firmy lekceważą ten wymóg. Sankcji praktycznie nie ma. Specjaliści podkreślają, że polskie prawo jest w tej sprawie kulawe.
– Warszawa ma opinię miasta zaśmieconego reklamami. Niestety, pojawienie się tych telebimów tylko pogłębia ten stan – mówi naczelnik Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Tomasz Gamdzyk. – Bez zmiany przepisów na szczeblu państwowym powstrzymanie inwazji telebimów nie jest możliwe.
DZIĘKUJEMY
marzec 10th, 2010 |Z PRASY
luty 25th, 2010 |Dziś dwie dające do myślenia wzmianki prasowe. Jedna co prawda z października zeszłego roku, ale dopiero teraz wpadła nam w ręce. W artykule z Gazety Wyborczej o problemie graffit (zobacz TU) znalazła się taka informacja:
“W lipcu do marszałka Sejmu RP trafił projekt opracowany przez komendantów straży miejskiej dużych miast, który miał uderzać między innymi w osoby nielegalnie zalepiające miasto plakatami. Strażnicy twierdzili wówczas, że potrzebują narzędzia do walki z właścicielami plakatowych biznesów, bo same mandaty nie wystarczają.”
Chciałoby się powiedzieć “a nie mówliśmy”. To jeden z naszych postulatów, które czekają na lepsze czasy w ministerstwie infrastruktury.
Drugi news z dnia dzisiejszego, również z Wyborczej (całość czytaj TU):
“Wojewoda wypowiada wojnę właścicielom zabytkowych budynków, którzy zarabiają na nielegalnych płachtach reklamowych. (…) Według listy przygotowanej przez urzędników Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, w Warszawie jest kilkanaście zabytkowych domów, których właściciele nielegalnie wieszają płachty. Wszystkie te domy są w najbardziej reprezentacyjnych miejscach Warszawy.
Na liście znalazły się m.in.: Muzeum Narodowe (!!! - na zdjęciu powyżej), budynek Empiku przy Nowym Świecie, Dom Braci Jabłkowskich przy Brackiej czy kamienica przy ul. Miodowej 1 (róg Krakowskiego Przedmieścia). (…) Wczoraj Stołeczny Konserwator Zabytków Ewa Nekanda-Trepka i wojewoda Jacek Kozłowski wspólnie radzili, jak rozwiązać problem. - Zabytkowe budynki powinny być ozdobą miasta, a wiele z nich na całe lata znika pod płachtami. Właściciele zarabiają na nich, ale nie odnawiają tych domów. Już czas usunąć wszystkie reklamy, które nie finansują remontu budynków - ogłosił po zakończeniu narady Jacek Kozłowski.”
Jak znów widać, problem reklam w przestrzeni publ. jest źle uregulowany od strony prawnej. Pani Konserwator i Panu Wojewodzie naprawdę gorąco dziękujemy za kolejny wysiłek i próbę zlikwidowania kilku najbardziej rażących reklam. Pytanie tylko, czy trzeba w tej sprawie odbywać wielogodzinne spotkania lub powoływać bezsilne sztaby kryzysowe (jak w sprawie reklamy przy rondzie ONZ), czy lepiej jest rozwiązać problem systemowo, w skali kraju, poprzez kompleksową zmianę prawa?
Ponownie - wszystko w rękach ministra Dziekońskiego. Nasz album otrzymał.
POLSKI OUTDOOR nagrodzony!
styczeń 22nd, 2010 |Miło nam donieść, że album POLSKI OUTDOOR został zdobył nagrodę Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych, przyznawanego przez Bibliotekę Raczyńskich. Autorów publikacji, Elżbiete Dymną i Marcina Rutkiewicza, nagrodzono za “upomnienie się o polską kulturę przestrzeni”. Bardzo dziękujemy za to wyróżnienie i niezwykle miłe przyjęcie w Poznaniu. Oto kilka zdjęć z ceremonii wręczenia nagród i spotkania z czytelnikami:
MEDIA O NAS
styczeń 22nd, 2010 |Dziś kilka linków do artykułów o działalności stowarzyszenia. W ostatnim czasie pisały o nas m.in.:
- Frankfurter Allgemeine Zeitung,
Artykuły pojawiły się także w styczniowym Aktiviście i w Przeglądzie nr 3/2010.
Dziękujemy wszystkim dziennikarzom i redaktorom za uwagę i poświęcony nam czas.
WYNIKI KONKURSU NA PRZEDMIOT REKLAMOWY zorganizowany przez FORUM ROZWOJU WARSZAWY
styczeń 12th, 2010 |Zaprzyjaźnione stowarzyszenie Forum Rozwoju Warszawy (www.frw.fc.pl) ogłosiło pod koniec 2009r otwarty konkurs na stworzenie nowego NOŚNIKA REKLAMY ZEWNĘTRZNEJ. Elżbieta Dymna z naszego stowarzyszenia została zaproszona jako członek jury. Uroczyste ogłoszenie wyników konkursu odbyło się w sobotę 16 stycznia o godzinie 16.00 w Delikatesach.TR przy ulicy Marszałkowskiej 8. Uroczystość ta była powiązana z debatą o reklamie w przestrzeni miejskiej pod tytułem:”Aleja Marszałkowska - czy da się uporządkować główną ulicę miasta?”. Współorganizatorzy: Fundacja Batorego, Delikatesy.TR, MiastoMojeAwNim.pl, Bryla.pl
Z wynikami konkursu można zapoznać się >>TUTAJ<<
WIELKI FORMAT MA SIĘ DOBRZE
styczeń 8th, 2010 |Ministerstwo Infrastruktury wydało 14 grudnia rozporządzenie regulujące pojawianie się reklam wielkoformatowych. Cieszyliśmy się, że cokolwiek ruszyło w gabinetach Ministra. Okazało się, że nie jest to ruch zbyt duży, to raczej drgnięcie, praktycznie nie zmieniający naszej rzeczywistości. Nadal będziemy oglądać takie widoki jak na zdjęciu. Dlaczego? Bo biurowce i inne budynki nie mieszkalne - takie jak muzea czy uczelnie, nadal mogą bez ograniczeń funkcjonować jako wielkoformatowe nośniki reklamowe. Minister uważa, że właśnie tak jest dobrze.. Między innymi odrzucił nasz wniosek, by wprowadzono ograniczenia czasowe ekspozycji takich reklam na jednym budynku.Przypominamy, że nie mamy nic przeciwko temu typowi reklam, ale postulujemy, aby ich ekspozycja była powiązana z faktycznie wykonywanym remontem elewacji. Muszą być rozpięte na rusztowaniach budowlanych, maksymalny okres ich ekspozycji nie powinien przekraczać 6. miesięcy i karencja do następnej ekspozycji powinna wynosić co najmniej 5 lat. Ta forma reklamy musi być wyjątkową okazją dla reklamodawców, generującą dużo wyższe przychody w krótszym czasie. Właściciel budynku musi być rozliczony z faktycznie wykonanego remontu fasady, pod groźbą wysokiej kary. Traktujemy to jako swoisty kontrakt pomiędzy właścicielem budynku a nami, współwłaścicielami przestrzeni publicznej, w której de facto ta reklama jest umieszczana. My zgadzamy się pół roku patrzeć na reklamę na twoim domu, ale potem chcemy patrzeć na czystą, wyremontowaną fasadę.
Całość rozporządzenia znaleźć można pod adresem:
http://bip.mi.gov.pl/pl/bip/akty_prawne/budownictwo/rozporzadzenia/waruzyt
Problem z reklamami typu LCD
styczeń 8th, 2010 |
Wideobillboardy to najnowsza, bardzo agresywna technologia, niebezpieczna zwłaszcza dla kierowców. Ruch przyciąga wzrok poza kontrolą świadomości. Z tego powodu w wielu stanach USA nie można wyświetlać na wideobillboardach treści ruchomych, wprowadza się minimalny czas odświeżania ich treści, nawet do minuty, i ograniczenia jasności obrazu. Los Angeles usiłuje doprowadzić do usunięcia wszystkich wideobillboardów ze swojego terytorium. W Polsce nie ma jakichkolwiek regulacji tego problemu. Jako stowarzyszenie staramy się przekonać decydentów o wprowadzenie regulacji w tej kwestii. Poniżej publikujemy fragment naszego pisma do Burmistrza Bemowa z nasza prośbą ( z dnia 21.12.2009)
W nawiązaniu do naszej rozmowy na temat reklamy zewnętrznej i w tym kontekście również na temat wideobillbordu, który jest umieszczony w centralnym miejscu na Ratuszu UM Bemowo, chciałabym poprosić Pana o możliwość rozważenia mojej propozycji:
1. redukcji jasności ekranu, zwłaszcza po zmroku,
2. wprowadzeniu ograniczenia częstotliwości odświeżania treści ekranu - np. co 10 sekund,
3. całkowite zaniechanie prezentacji treści ruchomych
Był by to pierwszy pozytywny przykład odpowiedzialnego podejścia do eksploatacji wideobillbordu ustawionego na granicy pasa drogowego, co można byłoby odpowiednio nagłośnić.
W nawiązaniu informuje Pana, że jednym z argumentów, którym Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej podważa szczerość intencji Ratusza co do chęci rzeczywistego porozumienia z branżą reklamową jest:
“·(..) mimo jednoznacznie negatywnej opinii wszystkich uczestników WOSR w sprawie reklamy elektronicznej (LED) skierowanej do kierowców, na ratuszu dzielnicy Bemowo zainstalowano wideoekran reklamowy na granicy pasa drogowego,”
Ponieważ w Polsce nikt nie przeprowadził - i pewnie długo nie przeprowadzi - wiarygodnych badań, jako podstawę mojej propozycji dotyczącej sposobu eksploatacji wideobillbordu, podaję amerykańskie badania The Veridian Group z Berkley, przeprowadzone na zlecenie Amerykańskiego Departamentu Transportu (odpowiednik ministerstwa) dla Federal Highway Administration (odpowiednik GDKKIA), w ramach prowadzonego od 1962 r. projektu National Cooperative Highway Research Program, którego celem jest ciągła poprawa bezpieczeństwa na amerykańskich autostradach.
Konkluzją tego raportu jest postulat daleko idącego ograniczania technologi LED w pasie drogi i ograniczenie częstotliwości odświeżania treści ekranów nawet do blisko minuty (w zależności od typu drogi).
Cały raport dostępny jest w sieci pod adresem:
http://www.scenic.org/pdfs/NCH














Recent Comments
Nie poddawajcie się! Jesteście potrzebni Polsce. Wyślę wójt...
jest odpowiedź? termin minął już dawno......
Moj komentarz nie jest na powyzszy temat, chcialam jedynie w...
Tragedia! Zamiast co raz lepiej jest co raz gorzej :(...
Nigdy nie wierzyłam tym urzędnikom!!!!!...